Showing posts with label hp. Show all posts
Showing posts with label hp. Show all posts

Sunday, 9 December 2007

Epizod IV: Może jednak NIE...

Tak się złożyło, że jestem już w kontakcie z dwiema osobami z HP. Obie są odpowiedzialne za sprawy związane z licencjami... niestety wciąż brak odpowiedzi w sprawie "Vista refund". Zastanawia mnie czy firma tak duża jak HP nie wie co sprzedaje...

Dzień dobry
Bardzo mi przykro, że do tej pory nie otrzymał Pan satysfakcjonującej odpowiedzi w sprawie licencji OEM. Niestety ja nie jestem władna rozwiązać Pańskiego problemu. Zajmuję się obsługą wolumenowych umów licencyjnych Microsoft, ale jeśli chodzi o kanał detaliczny i OEM to niewiele mogę na ten temat powiedzieć. Nie chciałabym wprowadzać Pana w błąd nic nieznaczącymi dywagacjami i spekulacjami.

Jeśli tak zdecydowanie nie życzy Pan sobie systemu Microsoft na notebook'u alternatywą może być rozważenie innego modelu notebooka, który będzie satysfakcjonował Pana pod względem parametrów technicznych. Dodatkowo warto wziąć pod uwagę możliwość zamówienia wersji Vista Business a nie Home. Vista Bussines ma wiele zalet a między innymi prawo downgrade'u nawet przy wersji OEM. Więcej informacji na temat warunków downgrade dla Vista Business znajdzie Pan na stronach Microsoft. Może jednak da się Pan przekonać do systemu Microsoft.....



...i moja odpowiedź:

Witam!

Dziękuję za odpowiedź, ale czy tak trudno przeczytać licencję OEM i dać odpowiedź na jej podstawie?

Poza tym proszę mi łaskawie wytłumaczyć Pani tok rozumowania, bo chyba czegoś w nim nie pojąłem, tudzież umknęło mojej uwadze. Wyraźnie napisałem, że nie chcę systemu operacyjnego firmy Microsoft, ponieważ nie chcę za niego płacić - chcę otrzymać zwrot PIENIĘDZY. W jaki sposób zakup droższej wersji Business i darmowy downgrade do WinXP (bo chyba nie do VHP) ma umożliwić mi otrzymanie rekompensaty finansowej? Ja wiem, że Pani tego nie wymyśliła, ale to chyba jakiś dekadencki debilizm kupować droższy system i robić downgrade do gorszej wersji?!

...i nie dam się przekonać do systemu Microsoft, bo jego używanie równa się z utratą wolności osobistej [link nr 1]. Poza tym, cóż mi przyjdzie po 64-bitowym procesorze działającym na 32-bitowej Viście?... może jednak to HP powinno się przekonać do zaoferowania swoim klientom możliwości rezygnacji z systemu operacyjnego na życzenie? Nie wspominam już o Linuksie którego używam na co dzień do pracy, bo Microsoft spaliłby Panią na stosie.

Pozdrawiam,
Łukasz Wiśniewski
[1] http://badvista.fsf.org/what-s-wrong-with-microsoft-windows-vista


Pocieszające jest, że MacSlow, twórca między innymi cairo-clock czy lowfat, otrzymał ostatnio "Vista refund" od Lenovo. Co prawda miało to miejsce w Niemczech, ale będzie się na co powoływać, do Lenovo jeszcze nie pisałem, ale chyba to zrobię, jak upatrzę sobie u nich jakiś fajny model notebooka :) c.d.n.

Saturday, 10 November 2007

Epizod III: W odległych czeluściach internetu




W poniedziałek, czyli za jakieś półtora dnia od teraz, zamierzam wysłać kolejny e-mail do HP, jak dotąd nie uzyskałem rzeczowej odpowiedzi. W międzyczasie poszukuję lepszego rozwiązania/modelu notebooka - oczywiście bez systemu firmy Microsoft - aż tak bardzo nie chce mi się użerać z każdym producentem.

Na ten czas pod uwagę biorę jeden z modeli firmy Lenovo o całkiem przemyślanym designie, aczkolwiek karta graficzna X3100 intela nie do końca mnie satysfakcjonuje, 512 pamięci RAM to troszkę za mało, chociaż to akurat myślę da się rozbudować.

Drugą opcją... w zasadzie to na razie drugiej jeszcze nie znalazłem. Otóż, wydawało mi się, że widziałem gdzieś laptop marki Acer/ASUS, z kartą ATI serii 2000. Tym niemniej, uległem chyba jakiejś mistyfikacji. Nie widać już na stronie Acera jakiegokolwiek notebooka w konfiguracji z Linuksem... no cóż, i tak raczej nie kupiłbym po raz drugi ich notebooka, a generalnie, mimo, iż według ich strony "wygląd jest wartością", to według mnie brakuje im tego "je ne sais quoi" w designie - z resztą podobnie ma się sprawa, jeśli chodzi o ASUSa.

Tak na marginesie, a właściwie między paragrafami, linuksowy sterownik ATI fglrx jest już na chwilę obecną wydajniejszy niż windowsowy, a ponadto z każdym dniem rozwijany jest otwarty sterownik radeonhd wspierany przez firmy Novell i AMD. W związku z powyższym miło by było ewentualnie posiadać notebook z taką kartą.

Powracając do wątku z Acerem, na forum fedory, znalazłem ciekawą historię jednego z posiadaczy notebooka tejże firmy, mieszkańca UK. Użytkownik Scruffy nie zaakceptował licencji EULA, aczkolwiek do otrzymania zwrotu pieniędzy musiał wybrać drogę przez mękę. Oczywiście, producent standardowo stwierdził, że system operacyjny jest integralną częścią notebooka, że polityka firmy nie przewiduje zwrotu pieniędzy, a co więcej Acer aktywuje system operacyjny w procesie produkcji, więc sam notebook jest "jakby" używany, licencja zaakceptowana w imieniu przyszłego nabywcy, więc nie może być mowy o jakimkolwiek zwrocie pieniędzy. Oczywiście "integralność" produktu Scruffy obalił z łatwością instalując w pełni sprawną Fedorę, reszta zajęła mu 75 dni ujadania się z Acer Customer Service i dwanaście stron wątku na forum.

Sądzę, że opcją, wartą rozważenia, mógłby być jakiś laptop DELLa, w końcu to oni zdecydowali się jako nieliczni na rynku preinstalować inny system niż Windows. Problem tkwi w fakcie, że takie laptopy można dostać tylko w USA i trzech krajach Europy (Niemcy, Francja, Wlk. Brytania). Co gorsza, notebooki z Ubuntu dostępne w Europie, w oczach klienta , a przynajmniej moich, dyskwalifikuje brak opcji Core 2 Duo - najwidoczniej Dell potraktował Europę po macoszemu, nie wspominając już o Polsce w której to klienci indywidualni po prostu dla DELLa nie istnieją - o ironio! DELLa będzie miał fabrykę w Łodzi, a zwykły konsument by kupić łódzki produkt będzie musiał zasuwać 482 km do Berlina, a to 964 km w obie strony, nie licząc opłat na autostradzie, ceny paliwa, czasu spędzonego w korkach, tudzież możliwości czołówki z TIRem na odcinku od Nowego Tomyśla do Świecka, gdzie autostrady jeszcze nie ma.

Więcej w temacie kiepskich DELLi w Europie, na dzisiejszy dzień, chyba nie da się powiedzieć. Pozostaje czekać co przyniesie złożony pomysł na DELL IdeaStorm - wydaje się, że jedyną przyczyną nie wdrożenia tego rozwiązania jest obawa na reakcję ze strony firmy Microsoft, miejmy nadzieję, że nabiorą więcej odwagi.

Byłbym zapomniał, jakieś dwa/trzy dni temu, wysłałem list do HP Customer Service w USA, poniżej publikuję jego treść, odpowiedzi, rzecz jasna, jeszcze nie ma:

Dear Sir/Madam,

I am writing to you, HP-US Customer Service, as I intend to buy a Pavilion series laptop. So far I have sent several e-mails to HP-Poland Customer Service in order to obtain just one piece of information about a product you sell. Unfortunately, I have been waiting for two weeks and so far I see no response in my mailbox.

Generally speaking, I would really like to buy this Pavilion laptop but you leave me no choice but to buy it bundled with 32bit Vista Home Premium that is supposed to work on a 64bit dual-core processor. Imho this is just ridiculously pathetic - at least one of these two notebook components is partly useless which brings us to point "why should I pay for it"?

Accordingly to Vista's EULA, which is usually shown after the initial boot-up, I can simply decline it, what is more, I can even get the refund for it from you:

"By using the software, you accept these terms. If you do not accept them, do not use the software. Instead, return it to the retailer for a refund or credit. If you cannot obtain a refund there, contact Microsoft or the Microsoft affiliate serving your country for information about Microsoft's refund policies"

Finally, what I would really like to know is the way I am supposed to perform this. Is wiping out all Windows partitions and sending you the Microsoft stickers sufficient? Please let me know, asap. If you continue on ignoring my e-mails I will eventually turn to the other manufacturer.

Yours faithfully,
Lukasz Wisniewski.

Wednesday, 7 November 2007

Report your situation.



Od mojego ostatniego mejla do HP minął już tydzień. Niestety, ku memu rozczarowaniu, nie otrzymałem jeszcze odpowiedzi. Dziś wysłałem im tylko przypomnienie o moim, wciąż nie rozwiązanym problemie. Więcej niż pewne, że chyba zbyt szybko odpowiedzi nie mogę się spodziewać, więc tworzę już szkic listu do amerykańskiego BOKu HP - może będzie bardziej rzeczowo, chociaż szczerze w to wątpię.

W międzyczasie doszła do mnie przesyłka z Belgii, jak zwykle ze sporym opóźnieniem, ale jak zwykle w końcu doszła. Mowa tu oczywiście o CeDekach z Ubuntu w wersji 7.10 - shipit.ubuntu.com rabotajet haraszo :D

Dziś też, w cyberprzestrzeni, w jednym z jej ciemnych i ustronnych załułków , jakim jest ten blog, narodził się człowiek-karton, którego zasług w walce o wolność laptopów nie trzeba wymieniać, bo po prostu ich nie ma.